Muszyna czeka na turystów
Wrzesień 7, 2016
Dążenie do celu
Luty 16, 2017

Sport dla najmłodszych – bieganie

Rodzice często strofują swoje dzieci „nie biegaj, bo się potkniesz i kolanko zbijesz”. Nic gorszego niż zniechęcanie najmłodszych do biegania i ruchu w ogóle. Szczególnie w czasach, gdzie co raz więcej maluchów jest właśnie "niewybieganych" i zasiedziałych.

Najważniejszym chyba plusem biegania jest brak wymagań co do sprzętu – wystarczy para trampek, a nad morze czy jeziorem nawet one nie są potrzebne. Nie trzeba mieć też wybitnej techniki, bo przecież każdy, lepiej lub gorzej, to potrafi.

Kolejną zaletą jest dostępność. Biegać można koło domu, na działce, na urlopie, w górach czy na nizinach, słowem wszędzie. Nie można też dyskwalifikować żadnej pory dnia czy roku, trzeba tylko dostosować strój do pogody.

Wreszcie można wspomnieć o aspektach zdrowotnych. Dzieci szczególnie używają wszystkich grup mięśniowych, a więc nie ma niebezpieczeństwa rozwoju tylko nóg. Jest to wysiłek globalny, a więc dobry dla układu oddechowego i krwionośnego. Dłuższe dystanse kreują kondycję, a krótsze szybkość, a wszystkie gibkość, a więc przynajmniej trzy z pięciu cech motoryki.

Oczywiście dobrze gdy bieganie jest zabawą, ale przy odrobinie rywalizacji nawet niewielkiego stopnia np. przy okazji różnych festynów czy odpustów, można także ćwiczyć w dziecku cechy psychiczne – wytrwałość, stawienia sobie wyzwać, umiejętność dążenia do celu.

Jedyną wadą biegania jest niedostosowanie podłoża. I o ile mamine napomnienia dotyczą głównie nierównych trawników, są one obok tartanu i piasku, najlepszym miejscem do biegania. Natomiast długotrwałe deptanie betonu może prowadzić do kontuzji stawu skokowego.

Nawet jeśli rodzice nie mają zaplanowanej dla swojej pociechy olimpijskiej kariery warto, aby zachęcali je do biegania. W końcu na tej aktywności bazuję przeważająca większość dyscyplin sportowych.